W dzień Sylwestra 2021, jak co dzień – idąc tropem myśli ks. Wojciecha Węgrzyniaka – potężna armia miliarda osób zwraca się do Ojca, który jest w niebie. A każda – idąc tropem myśli Jana Choroszego – stawia sobie pytanie, jak określony fragment odnosi się do jej konkretnego doświadczenia.
Zobacz 14 odpowiedzi na pytanie: Co oznacza Twoje imię? Pochodzenie: Pochodzenie: łacińskie Znaczenie imienia: żeńska odmiana imienia Paweł Liczba dla imienia: 7 Znak zodiaku: Panna Planeta: Księżyc i Saturn Imieniny obchodzi: 26 Maja, 22 Czerwca, 10 Października, 2 Grudnia Paulina to żeńska odmiana imienia Paweł, czyli po łacinie *Paulus* ("mały").
Z jakiego języka pochodzi twoje imię ? imię Emilia i Anna xD Proszę mówcie :D Z jakiego języka wywodzi się i co oznacza ? Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-02-10 16:25:40. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać
Kliknij tutaj, 👆 aby dostać odpowiedź na pytanie ️ Napisz, co oznacza twoje imię otrzymane podczas chrztu, i opisz krótko swojego patrona. moje Imie to Leonard
Twoje imię kryje w sobie znacznie więcej, niż myślisz. Odpowiedz na 10 poniższych pytań i dowiedz się, co oznacza Twoje imię po japońsku! 1. 2.
Znaczenie imienia Weronika. Weronika ma niełatwy charakter i potrafi nagle pokazać pazurki. Bardzo żywiołowo reaguje, gdy się z czymś nie zgadza, chociaż woli pokojowe rozwiązania. Bywa istną mieszanką wybuchową. To kobieta zdecydowana i życzliwa, czasami nieco chmurna oraz zaborcza.
EbcHi. Druga część Modlitwy Pańskiej wyraża "siedmiokrotne" wyznanie wiary w wielkie dzieła Boże. Wierzący prosząc Boga o dary potrzebne do codziennego życia jednocześnie dziękują i wielbią Go za to, czym wciąż ludzi obdarowuje. ► KKK 2803: Po postawieniu nas w obecności Boga, naszego Ojca, aby Go adorować, kochać i błogosławić, Duch przybrania za synów sprawia, że z naszych serc wznosi się siedem próśb, siedem błogosławieństw. Trzy pierwsze, bardziej teologalne, kierują nas do chwały Ojca, cztery kolejne, będące jakby drogami do Niego, poddają naszą nędzę Jego łasce. "Głębia przyzywa głębię" (Ps 42, 8). ► KKK 2804: Pierwsza seria próśb prowadzi nas do Ojca, by być dla Niego: Twoje imię, Twoje Królestwo, Twoja wola! Właściwą cechą miłości jest przede wszystkim pamięć o Tym, którego kochamy. W żadnej z tych trzech próśb nie wymieniamy "nas", ale ogarnia nas "gorące pragnienie", nawet "niepokój" umiłowanego Syna o chwałę Jego Ojca: "Święć się... Przyjdź... Bądź...": te trzy błagania zostały już wysłuchane w Ofierze Chrystusa Zbawiciela, a teraz są skierowane, w nadziei, do ich ostatecznego wypełnienia, ponieważ Bóg nie jest jeszcze wszystkim we wszystkich. ► KKK 2805: Druga seria próśb rozwija się podobnie jak niektóre epiklezy eucharystyczne: jest ofiarowaniem naszych oczekiwań i przyciąga spojrzenie Ojca miłosierdzia. Wznosi się od nas i dotyczy nas już w tej chwili, na tym świecie: "Daj nam... odpuść nam... nie wódź nas... zbaw nas". Czwarta i piąta prośba dotyczą naszego życia, aby je podtrzymać i uleczyć z grzechu; dwie ostatnie dotyczą naszej walki o zwycięstwo życia, a także samej walki modlitwy. ► KKK 2806: Trzy pierwsze prośby umacniają nas w wierze, napełniają nadzieją i rozpalają miłością. Jako stworzenia, a jeszcze bardziej jako grzesznicy, musimy prosić za nas; to "my", posiadające wymiar świata i historii, powierzamy niezmiernej miłości naszego Boga. To przez imię Chrystusa i przez Królestwo Ducha Świętego nasz Ojciec wypełnia swój zamysł zbawienia nas i całego świata. ► KKK 2807: Pojęcie "święcić się" należy tutaj rozumieć nie tyle w sensie przyczynowym (Bóg sam uświęca, czyni świętym), ale przede wszystkim w znaczeniu wartościującym: uznać za świętego, traktować w sposób święty. Dlatego więc w adoracji wezwanie to często jest rozumiane jako uwielbienie i dziękczynienie. Jezus jednak nauczył nas tej prośby w formie wyrażającej życzenie; jest to prośba, pragnienie i oczekiwanie, w które zaangażowani są Bóg i człowiek. Od pierwszej prośby skierowanej do naszego Ojca jesteśmy zanurzeni w wewnętrzne misterium Jego Boskości i w wydarzenie zbawienia naszego człowieczeństwa. Prośba o to, by święciło się Jego imię, włącza nas w urzeczywistnienie podjętego przez Boga "zamysłu życzliwości", abyśmy "byli święci i nieskalani przed Jego obliczem". ► KKK 2808: W decydujących chwilach swojej ekonomii Bóg objawia swoje imię, ale objawia je, wypełniając swoje dzieło. To dzieło urzeczywistnia się jednak dla nas i w nas tylko wtedy, gdy Jego imię jest uświęcane przez nas i w nas. ► KKK 2809: Świętość Boga jest niedostępną siedzibą Jego wiecznego misterium. Jej objawienie w stworzeniu i w historii Pismo święte nazywa chwałą, promieniowaniem Jego majestatu. Bóg, stwarzając człowieka "na swój obraz i podobieństwo" (Rdz l, 26), "chwałą i czcią go uwieńczył" (Ps 8, 6), ale człowiek przez grzech został "pozbawiony chwały Bożej" (Rz 3, 23). Odtąd Bóg będzie ukazywał swoją świętość, objawiając i dając swoje imię, aby odnowić człowieka na obraz Tego, który go stworzył" (Kol 3, 10). ► KKK 2810: Przez obietnicę daną Abrahamowi i przez przysięgę, która jej towarzyszy, działa sam Bóg, ale nie ujawnia swego imienia. Zaczyna je objawiać dopiero Mojżeszowi, a ukazuje je całemu ludowi, wybawiając go od Egipcjan: okrywa się chwałą (Wj 15, 1). Od zawarcia Przymierza na Synaju ten lud jest "Jego" ludem i powinien być "narodem świętym" (lub konsekrowanym to samo słowo w języku hebrajskim), gdyż mieszka w nim imię Boże. ► KKK 2811: Mimo świętego Prawa, które święty Bóg nieustannie daje ludowi, i mimo że Pan "ze względu na swoje imię" okazuje cierpliwość, lud odwraca się od Świętego Izraela i "znieważa Jego imię na oczach narodów". Dlatego sprawiedliwi Starego Przymierza, ubodzy, którzy wrócili z wygnania, oraz prorocy rozpalali się z gorliwości o imię Boga. ► KKK 2812: W końcu, to w Jezusie imię świętego Boga zostało nam objawione i dane w ciele jako Zbawiciel objawione przez to, kim On Jest, przez Jego Słowo i Ofiarę. Stanowi ono centrum modlitwy arcykapłańskiej: "Ojcze Święty... za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie" (J 17, 19). Ponieważ On sam "uświęca" swoje imię, dlatego Jezus "objawia" Imię Ojca (J 17, 6). Na końcu Jego Paschy Ojciec daje Mu imię ponad wszelkie imię: Jezus jest Panem w chwale Boga Ojca. ► KKK 2813: W wodzie chrztu zostaliśmy "obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana Jezusa Chrystusa i przez Ducha naszego Boga" (1 Kor 6, 11). W całym naszym życiu Ojciec "powołuje nas do świętości" (1 Tes 4, 7), a ponieważ "przez Niego jesteśmy w Chrystusie Jezusie... który stał się dla nas uświęceniem" (1 Kor l, 30), chodzi więc o Jego chwałę i o nasze życie, by Jego imię święciło się w nas i przez nas. Na tym więc polega przynaglający charakter naszej pierwszej prośby. Kto mógłby uświęcić Boga, skoro to On sam uświęca? Natchnieni słowami: "Bądźcie święci, bo Ja Święty jestem" (Kpł 20, 26), prosimy, abyśmy - uświęceni przez chrzest - wytrwali w tym, czym zaczęliśmy być. Prosimy o to codziennie, bo codziennie popełniamy grzechy i powinniśmy zmywać nasze przewinienia przez nieustannie podejmowane uświęcanie... Uciekamy się więc do modlitwy, by ta świętość w nas trwała. ► KKK 2814: Od naszego życia i od naszej modlitwy zależy nierozłącznie to, czy imię Boże będzie święcone wśród narodów: Prosimy Boga, by święcił swoje imię, gdyż przez świętość zbawia On i uświęca wszelkie stworzenie. Chodzi o imię, które daje zbawienie upadłemu światu, ale prosimy, by to imię Boże było uświęcone w nas przez nasze życie. Bo jeśli dobrze żyjemy, imię Boże jest błogosławione; ale jeśli źle żyjemy, jest ono znieważane, jak mówi Apostoł: "Z waszej przyczyny poganie bluźnią imieniu Boga" (Rz 2 24; Ez 36, 20-22). Modlimy się więc, abyśmy byli godni stać się świętymi, jak święte jest imię naszego Boga. Gdy mówimy: "Święć się imię Twoje", prosimy, aby było ono uświęcone w nas, którzy jesteśmy w Nim, ale także w innych, na których łaska Boża jeszcze oczekuje, by wypełniać przykazanie, które zobowiązuje nas do modlitwy za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół. Oto dlaczego nie mówimy dokładnie: Święć się imię Twoje "w nas", ponieważ prosimy, by święciło się ono we wszystkich ludziach. ► KKK 2815: Ta prośba, podobnie jak sześć pozostałych, które w sobie zawiera, została wysłuchana dzięki modlitwie Chrystusa. Modlitwa do naszego Ojca jest wtedy naszą modlitwą, gdy modlimy się "w imię" Jezusa. Jezus prosi w swojej modlitwie arcykapłańskiej: "Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś" (J 17, 11). Czytaj więcej w: "Taka jest wiara Kościoła", s. 198 Kierując do Boga słowa; "święć się imię Twoje" wielbimy Go i dziękujemy Mu za to że przez Jezusa Chrystusa możemy poznawać Jego świętość. Podczas chrztu świętego zostaliśmy powołani do tego, by imię Boże było w nas uświęcanie.
ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJEEpilogOd tego czasu życie dla wielu mieszkańców kraju niemieckiego przestało być takie, jak poprzednio. Każdy pojedynczy obywatel cesarstwa musiał się przyzwyczaić do nowej postaci swojego państwa. Żadne granice już nie oddzielały krajów związkowych od siebie. Działały razem, walczyły po tej samej stronie, dzieliły się swoimi problemami i sukcesami. Mimo tęsknoty nielicznych do starego porządku i niechęci niektórych do nowego systemu ustroju, wszyscy powoli przywykli do zmian. W końcu zjednoczenie Niemiec, które wydarzyło się trzydzieści lat temu, nie okazałoby się sukcesem, gdyby nikt nie był z niego która zdecydowanie była z tego faktu szczęśliwa, był na pewno Gilbert. Wystarczy na niego spojrzeć, aby ujrzeć w nim pełną dumę z jego czynu. Wszelkie wątpliwości zostały rozmyte, wszelkie nieciągłości zaś rozprostowane. Co jeszcze mogłoby stać Prusom na przeszkodzie do zrobienia czegoś, na co kusi się każde silne państwo?Dla albinosa było to pytanie retoryczne. Mimo to lubił sobie ciągle go powtarzać w myślach, od razu sobie odpowiadając. Nie rozstawał się z nim nawet podczas spotkań z krajami związkowymi. Chętnie całe te obrady rządu by usunął. I tak złapał ich wszystkich w swoje ręce. W końcu, to jego kanclerz teraz nad nimi przez korytarz parlamentu, długo przed rozpoczęciem obrad, szczerzył się ze swoim szyderczym uśmieszkiem. Głowę trzymał wysoko, pewien swojej wyższości. Parł przed siebie, nie spodziewając się spotkanie z tym momencie jego pewność siebie została rozwiana. Na jego drodze zatrzymała go znajoma osoba. Trudno by było zapomnieć mu tą twarz, tak bardzo jej w końcu nie lubił. Tej zarozumiałej, wścibskiej, bawarskiej Co ty wyrabiasz? - spytał Gilbert, nie przestając się Coś - warknął Bawaria, po czym przyparł albinosa do zdziwiło, ile jeszcze Bawarczyk posiada siły. Zwykle wydawał się on, jak i reszta niemieckich krajów, całkowicie wyssany z całej potęgi, którą posiadały, kiedy jeszcze były faktycznie samodzielnymi państwami. Prusak zaskoczył się tym, że odczuł zdziwienie. Co jeszcze mogłoby go zaskoczyć?- Co ty wyrabiasz?! - powtórzył A jak myślisz? Że otworzę ci drzwi otworem jak jakiejś paniusi? Za kogo ty się uważasz? Jak śmiesz tak nami pomiatać?!Mówiąc to, zrobił minę, która wydała się Gilbertowi komiczna. Cały ten wybuch był dla niego wręcz Czego się tak wydzierasz? - szczebiotał albinos. - Odpuść sobie, władanie Austrii już minęło! Przyzwyczaj się w końcu, czasy się zmieniły! Władza również!- Co to za władza, kiedy zamiast człowiekowi z mojego rodu muszę służyć takiej oszukańczej świni jak ty?!Dopiero teraz słowa Bawarii uraziły Prusy. I to w taki sposób, którego prawdę. Gilbert nie był potomkiem Germanii. Od początku nawet nie był państwem. Był tylko zakonem rycerskim, jednym z tych, które kierowały Krucjatami. Nawet Watykan zapomniał, jakim cudem takie wojska zyskały własną personifikację. Największym szokiem było jednak, że z takiego malca wyrosło potężne państwo. Czarna owca w rodzinie germańskiej, wrzucona do niej bez żadnego pokrewieństwa krwi, jak wiele księstewek i państewek, które powstały długo po śmierci wielkiego spojrzał gniewnie na Bawarczyka. Patrzył w jego niebieskie oczy oraz na lśniące blond włosy. Typowy wygląd dla tego, w którego żyłach płynie krew uosobienia plemion, które dawno temu pokonały Starożytny Rzym. Gilbert obrzydził się wręcz tym Zostaw mnie w spokoju! Co to ma do rzeczy?! Właśnie, nic! Wielkie nic!Próbował oderwać się od Bawarii, ale ten nadal silnie parł go na Przestańcie obydwaj!Gdy już było pewne, że w końcu dojdzie do użycia przemocy, na korytarzu pojawił się Ludwig. Nie był już jednak małym, niewiedzącym o niczym chłopcem. Teraz stał się potężnym, dorosłym mężczyzną. Chociaż w tym roku powinien skończyć już 36 lat, to starzenie się jego ciała zakończyło się po dwudziestce. Prędkość, w której dorósł jako personifikacja państwa, zadziwiała już wielu. Jakiej innej reakcji można było się spodziewać po ludziach, którzy do dorosłego wyglądu muszą czekać dziesiątki, a nawet setki lat?Niewiele bardziej zdziwieni byli teraz Prusy, jak i Bawaria, widząc go długo przed godziną spotkania (Niemcy zawsze był punktualny co do sekundy). Niemiec zaś nadal utrzymywał zburzoną Uspokójcie się natychmiast! Bawaria, zostaw go!Jego mocne słowa brzmiały jak rozkaz. A skoro to musiał być rozkaz, obaj mężczyźni posłusznie wypełnili to, co im kazał Niemiec. Bawarczyk czmychnął natychmiast do sali, nadal naburmuszony. Prusak uznał to za znak, że lepiej będzie dla niego, jak poczeka na korytarzu. Zerknął na Ludwiga, który nie poruszył się nawet o O co tym razem poszło? - spytał Niemiec A tam, piwa za dużo się napił, to słabeuszowi mózg gdzieś odleciał - zaśmiał się głupio Lepiej, żeby to był ostatni raz, kiedy was takich widzę. Nie chcę żadnych wewnętrznych konfliktów! Już i tak mamy wiele ważniejszych problemów!- E tam, jakich tam problemów? Załatwimy je raz-dwa!Niemcy, widząc w oczach Prus pełną ignorancję, zareagował jedynie pokręceniem głową z niesmakiem. Przyzwyczaił się do tego, że to on musi zajmować się takimi rzeczami. Mógł się tego spodziewać, odkąd albinos zaczął się nim opiekować. Prusy nie zdawał sobie sprawy z tego, że siła to nie wszystko, żeby wygrać.***- Siła...Roderich wyszeptał cichutko to słowo. Zwykle, grając na swoim fortepianie, wolał unikać żadnych dodatkowych dźwięków. Często irytował się, kiedy ktoś przechodził koło jego pokoju, kiedy on pogrążał się w muzyce. Tym razem, grając, uciekł myślami w inną stronę, jaką kierowały go nuty. Zamiast przejść do ukochanego świata melodii, zaczął rozmyślać o praktycznie o wszystkim, co było związane z jego osobą. Rozmyślał nad narodami, które nadal dzieliły z nim dom. Rozmyślał nad państwami, które teraz stanowiły Związek Niemiecki. Poczuł ogromną gorycz, gdy zdał sobie sprawę, jak bardzo państwo, które utworzył Prusy, było potężniejsze od niego samego. Jaki mały się stał w porównaniu z grać. Jego grze przeszkodziło nie tylko zbytnie zagłębianie się w świat rzeczywisty. Dzięki swoim dobrym uszom zauważył, że od jakiegoś czasu, słyszał szuranie. I to szuranie wydawało się bardzo bliskie, jakby ktoś stał przed drzwiami i niecierpliwie Jest tu kto?- Tu Węgry, panie Austrio - padła zaprosił ją, aby weszła do pomieszczenia. Gdy tylko twarz Węgierki pojawiła się przed jego oczami, prędko odwrócił wzrok i wstał z Co cię tak nagle sprowadziło?- Przyszła papierkowa robota - powiedziała kobieta z lekkim uśmiechem - nic odebrał z jej rąk papiery, wciąż unikając jej wzroku. Nadal bał się spojrzeć w jej oczy, odkąd sprawił jej ból. Chociaż Wiosna Ludów minęła już dawno, a stosunki austriacko-węgierskie polepszyły się dzięki w miarę kompromisowej ugodzie, wciąż między nimi coś zgrzytało. Wciąż nie mogli być razem, wciąż stała jak słup soli, jakby coś od niego oczekiwała. Czy zapomniał ją przeprosić? A może to ona chciała mu w końcu coś zdradzić? W każdym razie, Roderich milczał. Nie było słychać niczego poza szelestem liści za oknem. Jakby czas się zatrzymał, aby dać im chwilę, by zastanowić się, jaki powinni zrobić kolejny końcu Węgry odeszła, zamykając po sobie drzwi. Austria jednak nie wrócił do fortepianu. Nie zabrał się też do pracy. Usiadł na krześle bezwładnie, wysłuchując się w się wzięła ta cisza? Dlaczego tak mało już z nim pozostało? Czemu nie słyszał już dziecięcego śmiechu ani miłych rozmów?Roderich, zadając sobie te pytania, poczuł się samotny. Bał się. Bał się tego, co się może stać w przyszłości. Tego, że wszyscy go w końcu opuszczą. Że nikt nie pozostanie u jego boku, poza starym rywalem, który będzie musiał mu pomóc, aby nie upadł na własne nogi. Czuł się beznadziejny, wręcz bezbronny. Wszyscy już wiedzieli, że jego czasy minęły. On jednak nadal nie potrafił dopuścić do siebie tej jak z jego oka wypływa łza. Jak do jego umysłu napływają wspomnienia. Te piękne wspomnienia z przeszłości, której tak pragnął, aby była Jestem słaby - pomyślał w rozpaczy, kiedy kolejna łza musnęła jego policzek. - Tak obrzydliwie słaby...Powinien się cieszyć, że jednak pozostała w nim nadzieja, że nadejdzie dla niego lepsze jutro. Niestety, jego historia musi się potoczyć tak, jak podyktował mu świat.***W tej historii była jeszcze jedna osoba, która nie musiała być bierna na wszystkie wydarzenia, które rozgrywały się wokół niej. Została jednak całkowicie przez niego zapomniana, jakby nie była w ogóle ważna w całej sprawie, jaka doprowadziła do stanu, w jakim znalazły się germańskie personifikacje. Jakby nikt nie przyjmował się jej losem, który doprowadził ją do największego miasta Szwajcarii, zwykła kobieta, pozostała zwykłą kobietą. Od śmierci jej męża i oddaniu dziecka w ręce Prus, przestała się interesować polityką. Jej dalsze życie w niczym ją nie wyróżniało od innych europejczyków. W końcu się zestarzała, przez co jej ciało nie pozwoliło jej na ucieczkę. Pozostała więc w domu personifikacji Szwajcarii. Zdecydowanie wolała być towarzyszką jego od Austrii. Gdyby pozostała w Wiedniu, pewnie nie wytrzymałaby psychicznie nostalgii i popełniłaby przez okno ze swojego pokoju, patrząc na ptaka, karmiącego w gnieździe swoje pisklęta. Na ten widok parsknęła z ironią. Tyle lat minęło, odkąd widziała swojego syna. Nigdy nie ujrzała go dorosłego. Ciekawiło ją, czy o niej nadal pamiętał. Pewnie głupio byłoby mu ją widzieć, starą, siwą, pomarszczoną. Może i nawet o niej jeszcze nie zapomniał. W końcu nawet personifikacje państw powinny pamiętać o swoich rodzicach, nie ważne, jak bardzo rozmyślenia rozwiały się, kiedy do jej pokoju wszedł Szwajcaria, jeden z niewielu jej Pani Hofer, wyjeżdżam na spotkanie. Poradzi sobie pani?Marie uśmiechnęła się. Lubiła go. Była mu wdzięczna za to, że pozwolił jej z nim zamieszkać. Po przeprowadzeniu się z tłocznej wilii Rodericha skromny dwór Szwajcarii był dla niej najlepszym wyjściem z Oczywiście, kiwnął głową twierdząco, po czym pożegnał się, idąc w stronę uprzejmość nie przeszkadzała jej. Czasami przypominała mu jego ukochanego. W takich momentach czuła ukłucie w sercu. Wątpiła w sprawiedliwość kary, jaką wymierzono jedynemu mężczyźnie, którego kochała. Szybko jednak się poddawała z tą myślą, zdając sobie sprawę, że może zwyczajnie tego nie rozumieć. W końcu, mimo tylu lat wiedzy o istnieniu personifikacji państw, nie dowiedziała się o nich wszystkiego. Nadal nie potrafiła wyznaczyć wszystkich różnic, która dzieliła uosobienia od normalnych ludzi. Czy są po prostu nieśmiertelni i nic innego ich z nią nie dzieli? Czy może w ogóle nie są ludźmi?Westchnęła. Od zbyt długiego myślenia zaczyna boleć ją głowa. Spojrzała raz jeszcze na ptasie gniazdo. Matka piskląt odleciała po więcej jedzenia. Wkrótce i one odlecą, kierując się swoim własnym celom. Tak samo jak każde dziecko, kiedy staje się jednak, tak jak personifikacje, niektóre dzieci muszą odejść od swojego domu wcześniej, gdyż ich rodzice nie mogą więcej im pomagać. Na szczęście, większość ludzi nie musi pozostawać dziećmi przez wieki, aby umrzeć, zanim zobaczą ich własnych potomków jako dorosłych obywateli swoich nie oznacza, że ich życie zostanie całkowicie zapomniane. Zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie o nich pamiętał. Nie ważne, czy to najdroższy członek rodziny czy największy wróg. Nikt nigdy nie zostanie zapomniany przez świat. A przynajmniej, tak być powinno.
Zatajono przed nami, że tak można myśleć. Przed nami kolejna część modlitwy Ojcze modlitwa której miał według NT nauczyć Jezus słuchających go ludzi. W poprzednich dwóch postach zacytowałem sporo biblijnych fragmentów, na temat terminów: Ojciec, nasz ojciec, w niebie. Teraz czas na Święć się imię Twoje. Bóg jest jeden. "Imię", jeśli już, powinno być jedno dla wszystkich mieszkańców Ziemi. Musiało by być Jedno, znane od początku istnienia Ludzi na Ziemi. W jakim celu miało być ukryte i być przedmiotem poszukiwań i domysłów? Gdyby Źródło Życia "nadało sobie" jakieś imię, miałoby trudność przekazać wiedzę o nim mieszkańcom Ziemi? Zrobiło by to za pomocą wybranego przez siebie narodu skoro wszystkie narody "składają" się z synów i córek człowieczych, będących Jego dziecmi? Źródło bawi się ludźmi jak marionetkami, jednych robiąc tępymi a drugich mądrymi? Która Święta Księga zawiera najlepsze informacje na ten temat? Gdzie Źródłó Życia zapisałoby taką wiedzę, aby nie można było jej sfałszować? Jaki jest sposób dostarczenia jej człowiekowi, aby sam mógł zweryfikować to co słyszy lub czyta? Czy każdy, bez potrzeby pośredników i "zasłużenia sobie" może znać Boga? Jak odkryć klucz poznania, jak poznać cel ukrycia, a potem odkrycia Jego "imienia"? Czy w znanej nam Biblii, są takie klucze? Czy można odkryć w Biblii matactwo związane z "imieniem" Źródła Życia? W każdym poście dokładam kolejne cytaty z Biblii mające wspierać główne przesłanie bloga. Oznacza to spojrzenie z dystansu na treści zawarte w tym Świętym Piśmie. Do tej części omawianej modlitwy następujący, wstępny cytat: "Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli." BT Czym były klucze poznania? Co wiedzieli mający poznanie? Czy było to "poznanie" zablokowane w Edenie, oraz przy wieży Babel? Dlaczego ktoś, kto blokuje "poznanie", sam nie może skorzystać z jego skutków? Cały blog pokazuje odpowiedź, na te nietrudne pytania. Klucze poznania muszą najpierw kojarzyć się z poznaniem Boga, Źródła Życia. Skąd ówcześni uczeni w Prawie mieli jakiekolwiek informacje o swoim Bogu? Odpowiedź: "Jahwe rzekł do Mojżesza: Wstąp do mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, Prawo i przykazania, które napisałem aby ich pouczyć" Wyjścia 24:12 BT Z owej relacji można wyciągnąć wniosek, że ze spotkania na górze, dom Jakuba, czerpał wiedzę która potem została spisana przez Mojżesza. Stąd wiedza z pierwszej ręki dla domu Jakuba-Izraela? Czy na pewno? Skąd Mojżesz czerpał wiedzę ujętą później w Torze? "Mojżesza wykształcono we wszystkich naukach egipskich i potężny był w słowie i czynie" 7:22 BT Z tego wynika, że Mojżesz nabył tajemną wiedzę Egiptu, a dopiero potem dodatkowo otrzymał tablice kamienne, Prawo i przykazania. Mojżesz był potężny w słowie, a wiadomo, że był kiepskim mówcą. Z tego powodu poprosił Jahwe aby brat, Aaron był jego rzecznikiem przed faraonem. Mojżesz potrafił "zrobić" złoto do "picia" przez ludzi. Alchemia dla wtajemniczonych? Jak nazywał się starożytny alchemik? Jeszcze jedno: Skąd Egipt posiadał swoje nauki? Mojżesz w Egipcie nauczył się "tajemnej" mocy wyrazu-słowa, której to wiedzy nie mogli posiadać tzw. zwykli ludzie. Był w randze faraona-kapłana. To była tajna elitarna wiedza. Za mocą słowa szła moc czynu! Ale to nie wszystko. "A gdy wróciły do Reuela, ojca swego........" Wyjścia 2:18 BT "Gdy Mojżesz pasał owce Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb." Wyjścia 3:1 BT Reuel i Jetro to ta sama osoba. To kapłan Madianitów. Czyim był kapłanem? W czyjej świątyni usługiwał? Czego u niego uczył się Mojżesz? W Egipcie 40lat, u kapłana Madianitów 40lat. Potem 40lat u Jehowy Zastępów. Te biblijne fakty powinny poważnie zastanowić. Po takim, trwającym 80lat szkoleniu Mojżesz zadaje Jahwe, który zstąpił na Ziemię, aby pomóc Izraelowi(Jakub), nastepujące pytanie: "Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do synów Izraela i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż mam im odpowiedzieć?" Wyjścia 3:13 BT Starożytny Egipt nie wiedział, jakie Bóg ma imię? Po co Jahwe "szkolił" tam Mojżesza, kreując wcześniej wprowadzenie jego przodków do Egiptu? Według Biblii przodkowie nie tylko Egiptu wyszli z Arki Noego w 2370roku Tak nauczają wspólcześni kapłani Jahwe Zastępów. Noe nie wiedział kto mu kazał zrobić Arkę? To samo źródło podaje, że w po 2239 roku była historia z wieżą Babel, gdzie nastąpiło kolejne "zablokowanie poznania". Tam przybył Jahwe ze swoją ekipą, czy inny bóg? Nawiasem mówiąc historia ludzkości Indii, Pakistanu, Australii, Mongolii, Chin, obu Ameryk, po prostu wszędzie zaczęła się od 8 osób w roku 2370 Rozwiń sam dla siebie ten temat. Dokładka: nie od 8 osób, ale "z trzech" kobiet. To żony Sema, Chama i Jafeta. Abraham, który rozmawiał z Jahwe twarzą w twarz urodził się wg Biblii ok. 2018 roku W kraju z którego przybył też nie wiedziano nic konkretnego o imieniu Boga? Ach, ale Abram też pochodził z tej samej Arki? Nikt nic nie wiedział, nie pamiętał od niedalekiego w czasie Potopu? Jak na to nałożyć taki werset?: "Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im." Wyjścia 6:3 BT Z każdym z nich Jahwe Zastępów rozmawiał, spożywał posiłek albo nawet mocował się fizycznie. Szczegóły tych zdarzeń przytoczyłem już na blogu. Jakub mocował się z Jehową całą noc ok. 1760 roku Wtedy otrzymuje nowe imię Izrael. Nadaje mu je Jahwe Zastepów. A Mojżeszowi przy krzaku oznajmia: "Wtedy Bóg rzekł do Mojżesza: OKAŻĘ SIĘ, KIM SIĘ OKAŻĘ. I dodał: Oto co masz powiedzieć synom Izraela. OKAŻĘ SIĘ posłał mnie do was." "Oto co masz powiedzieć do synów Izraela: Jehowa, Bóg waszych praojców. Bóg Abrahama, Bog Izaaka, Bóg Jakuba, posłał mnie do was. To jest moje imię po czas niezmierzony i ono mnie upamiętnia pokolenie za pokoleniem." Wyjścia 3:14,15 NW Od kiedy w końcu znano imię "Jahwe"? Sama Biblia sugeruje, że wcześniej. Cała Ziemia dowiaduje się, w ok. 1500 roku że Bóg wszechświata nadał sobie imię Jahwe? A co z ludzkością żyjącą wcześniej? Nikt, nigdzie nie wiedział o imieniu Boga? Jak się modlili, że Bóg ich słyszał i wreszcie nadał sobie imię? Jakie było przedtem? Zauważmy, że jest to informacja dla synów Izraela. Kto synów Izraela wprowadził do Egiptu, oraz ich historię wyjścia opisałem na blogu. Powyższa informacja o imieniu została przekazana Mojżeszowi ok. 1500 roku Dlaczego Bóg dopiero teraz ujawnia swoje imię? Dlaczego stwórca wszechświata, w tym "naszej" galaktyki wraz z Ziemią, sprawca Potopu nie był zainteresowany wszystkimi "swoimi" dziećmi, które ocalił za pomocą Arki? Dlaczego nie powiedział o swoim imieniu Noemu i jego synom, a oni swoim. Dzisiaj rodziny jeśli szukają, znajdują swoje rodowody daleko wstecz. W ewangeliach jest rodowód sporządzony przez dom Jakuba ogarniający okres od Adama do Jezusa. A tu nagle wszechstronnie wykształcony Mojżesz pyta o imię Boga? W Egipcie było wielu bogów mających imię. Kapłan Reuel-Jetro także służyl jakiemuś bogu. O co może tu chodzić? A może każde imię ma "moc"? Kapłani starożytnego Egiptu mieli taką wiedzę? Dlatego, na skutek tej wiedzy Mojżesz zapytał o "imię" boga z "gorejącego krzewu"? Wszystko zaczęło się w 2370 roku po wyjściu ośmiu ludzi z Arki? Każda wiedza inna niż w Biblii jest fałszywa? Uczeni w piśmie, jak wskazuje nazwa ich fachu, dołożyli starań, tworząc zestaw wiedzy dla nas. Dlaczego podjęto taki wysiłek stworzenia dezinformacji w Biblii? Odpowiedź: Jahwe Zastępów jest zainteresowany swoim dziedzictwem. " Bo działem Jehowy jest jego lud, Jakub jest przydziałem, który on dziedziczy," 5Mojżeszowa 32: 9 NW " Jam jest Jehowa, wasz Święty, Stwórca Izraela, wasz Król." "Będzie mnie wychwalał (-) aby napoić mój lud, mego wybrańca, lud, który sobie utworzyłem, żeby opiewał moją chwałę." Izajasza 43: 15,20,21 NW To przydzielone mu dziedzictwo, zostało utworzone i zagospodarowane. Dla tego dziedzictwa po misji Chrystusa Jezusa, dopracowano Pismo Święte - Biblię. Do tego "dziedzictwa" zagospodarowano Jezusa tworząc opis z Łukasza 1:32,33 , który ma zasugerować, że Jezus ma reaktywować i panować w domu Jakuba bez końca. Wracamy do pytania przewijającego sie na blogu: Chrystus przynosi prawdę i uwolnienie wszystkim ludziom na Ziemi, czy tylko "domowi Jakuba"? Podsumowanie tego wątku: "Kiedy Najwyższy rozgraniczał narody, rozdzielał synów człowieczych, wtedy ludom granice wytyczał według liczby synów Boga sprawiedliwego,bo Jego lud jest własnością Jahwe, dziedzictwem Jego wydzielonym jest Jakub." 5Moj. 32:8,9 BT Jakie jest imię Najwyższego? Czy Jahwe Zastępów modli się do Najwyższego, jako przez Niego obdarowany Syn? Czy jestem bluźniercą, kiedy cytuję Pismo Święte - Biblię? Dla wielu to Słowo Boże. Czuwający z "widziadła" Danielowego, ustalają zakres możliwości Najwyższego? Najwyższy ze snu-widziadła daje komu chce "królestwa ludzkie". To On przydzielił Jehowie jako "dziedzictwo" Jakuba, aby na jego bazie stworzył królestwo Izraela? Zadaniem dla Jehowy, zleconym przez Najwyższego było rozmnożenie i umocnienie królestwa Izraela(Jakuba), a inne królestwa mają być na służbie u niego lub zostać unicestwione w apokaliptycznym Armagedonie? Jehowa umacnia dom Jakuba przez wykorzystanie Jezusa, tworząc rodowód oraz zestaw wypowiedzi mających pochodzić od niego. Po to uczeni w piśmie zadawali wiele pytań, aby złapać go na czymś. Co to musiały być za nauki Chrystusa, że uczeni mieli z nimi problem? Nie mogli wtedy wyjaśnić jakie jest IMIĘ Boga? Czuwający mają imiona? Czuwający głosują, wydając dekrety? Według jakiej ordynacji? Dwudziestu czterech Starców pada przed: Najwyższym, przed Jahwe Zastepów czy przed Źródłem Życia. Bóg-Źródło jest Duchem, jak mają"padać"przed Nim starcy lub ktokolwiek ? Jan (ten od Apokalipsy) miał to widzieć w "zachwyceniu". W którym niebie? Trzeba koniecznie przypomnieć jeszcze ten incydent: "W czasie podróży w miejscu noclegu spotkał Jahwe Mojżesza i chciał go zabić. Sefora wzięła ostry kamień i odcięła napletek syna swego i dotknęła nim nóg Mojżesza mówiąc: Oblubieńcem krwi jesteś ty dla mnie. I odstapił od niego Jahwe." Wyjścia 4:24-26 BT A gdyby nie było Sefory z synkiem? Wtedy dopiero co wysłany Mojżesz z misją do Faraona, zostałby zabity przez samego Jahwe. Jahwe Zastepów poszukałby następnego, innego "Mojżesza"? Czy widać, że bogowie ST nie mają sentymentów? Wielka, boska misja, a wieczorem śmierć z Tej samej ręki. Ale Mojżesz miał szczęście bo "przypadkowo" była Sefora i wiedziała co należy zrobić aby uspokoić Boga? Sefora uspokoiła: Źródło Życia, Najwyższego czy Jahwe? Od kogo z Nich dowiedziała się o napletku? Mojżesz nie dowiedział się o takim obrzędzie w Egipcie, ani od kapłana Madianitów? Stwórca galktyk, nieprzeliczonych słońc, planet, stwórca Ziemi, ludzi, zrobił sobie rydwan do latania po niebie? Będąc Sam, był niekompletny, czegoś Mu brakowało? Potrzebował jakiejś posługi? Powołał do istnienia Parlament Czuwających, aby Mu doradzał? Chcąc mieć rozrywkę stworzył jednych ludzi ograniczonych umysłowo, a innych obdarzył nadzwyczją mądrością?Czyżby tak, bo jak jest nadzwyczajna, to musi być zwyczajna, dla "mas". Ten Stwórca wybiera sobie, albo "otrzymuje"(od kogo) jedno plemię ludzkie aby poniżać inne i zaprzęgać je do służby swojemu. Ten Stwórca podczas spaceru spotyka "wybrańca", Mojżesza i postanawia go zabić, bo ktoś zapomniał dokonać obrzędu "oblubieńca krwi"? Stwórca - Praźródło, czy bogowie oznaczają "swoich" np. obrzezaniem albo w inny sposób. W naszych czasach każda religia mówi o sobie, że jest "ludem bożym" i zwalcza inne, które podobnie myślą o sobie. Jest zatem wielu bogów ze "swoimi ludami"- religiami? Za pomocą Biblii i innych Świętych Pism wkręcono ludziom "duchową śrubę", mocującą wiernych w poszczególnych stadach wierzeń. Śruba ma taką zaletę, że można ją dokręcać. Nas interesuje, jak ją samodzielnie wykręcić. Narzędziem do tego jest świadomość Chrystusa. Trzeba się przebudzić i zauważyć, że ktoś "mnie przykręcił" do takiego myślenia, takiej religii. Nie trzeba wykonywać gwałtownych ruchów, tylko "przyjrzeć sie śrubie" i przymierzyć do samodzielnego jej odkręcenia. Na początku, przejściowo, można skorzystać z podpowiedzi tych którzy proces uwolnienia od "śruby"mają za sobą. Decyzje muszą być samodzielne. Ktoś może się czuć dobrze, będąc przykręconym. Nie należy mu ciągle mówić o śrubie. Niech wie tylko, że jest śrubokręt. Cytaty powinny niepokoić wszystkich badaczy Biblii i badaczy celu jej nie ma oryginałów? Może ich po prostu nie było. Może najstarsze zapisy były zestawieniem różnych fragmentów, różnych autorów pisane w różnym czasie? Tego nie znamy. Mamy natomiast Księgę, która wywarła i wywiera ogromny wpływ na ludzkość. To Pismo Święte-Biblia. Banalne pytanie: Ile jej treść wyrządziła dobra, a ile zła? Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje......... Kto jest Praojcem, Ojcem Wszystkiego i jakie jest jego imię? Czas na fragmenty NT: "Takiego tedy bądźcie o sobie rozumienia, które było i w Chrystusie Jezusie. Który będąc w kształcie Bożym, nie poczytał sobie tego za drapiestwo równym być Bogu. Ale wyniszczył samego siebie, przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom; i postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego Bóg nader go wywyższył, i darował mu imię, które jest ponad wszelkie imię. Aby w imieniu Jezusowem wszelkie się kolano skłaniało, tych, którzy są na niebiesiech, i tych, którzy są na ziemi, i tych którzy są pod ziemią. A wszelki język aby wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca." Filipensów 2:5-11 BG Cytat wg Biblii Gdańskiej(1982). Ten przekład uchodzi, mimo, że pisany starym językiem za bardzo miarodajny w oddaniu sensu przesłania jakie niesie Biblia. Zastanówmy się, jaką wiadomość tu można wyczytać: Czy ten werset sugeruje cel misji Chrystusa jako odbudowanie domu Jakuba, lepszego od innych? Jakie to jest: o sobie rozumienie? Jak Chrystus siebie rozumiał? Jako kto, w stosunku do Ojca? "nie poczytał sobie tego za drapiestwo równym być Bogu" - drapiestwo - ma swoją wymowę. "nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu"- to samo wg NP Cytowałem już odpowiedź daną Filipowi: "Kto mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca" (Jan 14:9). Zestawienie oczywiste: Chrystus Jezus był "równy" Ojcu tak, jak kropla jest częścią oceanu. Ojciec większy jest niż Ja, powiedział Jezus. Zgadza się. Ocean jest wiekszy od kropli, wręcz nieporównywalny. Jednak bez względu na wielkość oceanu, kropla zawsze jest jego częścią. = Jezus nie poczytał sobie tego za drapiestwo (przywłaszczenie), ale za oczywistość = = Nie upierał się zachłannie (nie obnosił się), bo to było oczywiste = Synowie i córki człowiecze są "kroplami" Oceanu-Praźródła. Jak mogą nie być boskimi istotami? To "klucz poznania", który każdy ma przy sobie. O tych "kluczach" wiedziała ziemska elita domu Jakuba. Wybrała jednak drogę swego boga który "w prawdzie nie wytrwał". W ten sposób "sama nie weszła" i nie pozwoliła wejść tym, którzy to wyczuwali i "chcieli". To robi nadal. Tak działa antychryst. Nie chce ujawnienia że Chrystus przejawił się w "ciele"Jezusa. Jeżeli w nim mógł, może w każdym! (Listy Jana). Przebudzenie, odzyskanie świadomości Chrystusa, pozbawi nas "drapiestwa", czyli obawy nieprawnego przywłaszczania sobie pozycji dziecka Boga. Kto ma nam zezwolić, albo kto może zabronić poczuwania się dzieckiem Boga? Syn, córka Praźródła brzmi inaczej niż, "trzoda ludzka" w wydaniu Jahwe Zastepów! Następny fragment wersetu: "przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom i postawą znaleziomy jako człowiek" - czy trudno to rozwikłać? Połączmy to ze znanymi słowami; "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne." Jana 3:16 BT Jednorodny, czyli bezpośrednio z Praźródła, Syn Chrystus. Ten Syn przyjął kształt niewolnika, przejawił sie jako człowiek. Jako Jednorodne z Ojcem przejawienie, stał się podobny ludziom. Przyjął kształt niewolnika, bo przejawił się w zniewolonym przez bogów świecie. Przejawił sie jako syn człowieczy, z zadaniem pokazania drogi wyjścia z niewoli. Uniżył (wyniszczył), obniżył wibacje do poziomu wibracji zniewolonego świata "diabła, który w Prawdzie nie wytrwał" po to, aby zbawić-podnieść świadomość ludzkości do wibracji świadomości dziecka Źródła. Kto wierzy, że to możliwe, uzyskuje świadomość Chrystusa. Obudzona świadomość Chrystusa przypomina, że życia nie można zabić. Można tylko zabić ciało. Tych, którzy zabijają ciało, zabójców, Chrystus polecił się nie bać. Nie chodziło, aby tylko nie bać się fizycznego, upadłego człowieka-mordercy. Ważniejszym jest wyzbycie się strachu przed nadziemskimi zabójcami, wprost ludobójcami. Te Zwierzchności pokonał, rozbroił, wystawił na widok publiczny Chrystus Jezus. Przez miłość Źródła, pojawiło się na Ziemi Jego przejawienie, Chrystus Jezus. Miłość Źródła tym sposobem przywraca Kosmiczny Porządek. Korzystając z tych "posunięć" Źródła , możemy bezpiecznie o tym pisać, myśleć, rozmawiać. Kosmiczna zasada wynikająca z Biblii: Gdziekolwiek w nieograniczonym wszechświecie, gdzie istnieją przejawy życia w różnych postaciach, tam wszystkim we wszystkim jest Praźródło. Gdziekolwiek pojawi się błąd (grzech) tam Źródło "wysyła" swoją Jednorodzoną emanację, dostosowaną wyglądem do tego co ma wyprowadzić z grzechu (błędu). Robi to w czaso-przestrzeni w której nastąpił błąd. Samo Źródło nie podlega czasowi, nie jest ograniczone przestrzenią, nie ma tronu, niegdzie nie zasiada, nie ma siedziby dlatego, że jest wszystkim we wszystkim jednocześnie. Jakie ma imię? Jeśli są "nieba" to Praźródło jest we wszystkich równocześnie. Jeśli powoła do istnienia Trony, Zwierzchności, Władze to "jest w nich". One są "tylko"w Nim. Jakie imię może i potrzebuje mieć Źródło. Od kogo ma się "odróżnić"? Jednorodny, w i ze Źródła - syn, duch Chrystusa jakie może mieć imię? Dygresja: Gdyby we wszechświecie był Bóg i jeden człowiek, rozmowa między nimi byłaby taka; Człowieku podejdź do mnie, powiedziałby Bóg. Nie musiał by mieć imienia bo byłby jeden. Człowiek odpowiadając rzekł by; już idę Boże. Więcej ludzi wymaga imion. Praźródło jest i pozostanie jedno. Tylko "wielu" bogów musi się rozróżnić imionami, bo wtedy człowiek by się pogubił i nie wiedział do którego podejść. A ma podejść do swojego. .....święć się imię Twoje.....(nie inne!) Ludzie w różnych religiach, w dramatycznych chwilach wołają... o..mój Boże.. Tak, tu najprostsza podpowiedź...Wrócimy do tego. Co o tym imieniu omawiany werset? Tu pojawia się przykład mataczenia kwestią imienia. Ale każdy kij ma dwa końce. Spróbujmy. - jak Chrystusa można "wywyższyć"? Jego pozycja jest od zawsze niezmienna. - przed misją na Ziemi Jezus, tam u "piersi Ojca" miał jakieś słabsze imię? Jak to możliwe, skoro jest pierworodny, pierwszym we wszystkim, jak czytamy gdzie indziej? - jakie to było imię, że na jego dźwięk nie zginało się każde kolano? Jakie, skoro uległo zmianie? - jaka moc "zawarta" jest w "imieniu", że jego zmiana powoduje inne możliwości? - Widać, że Mojżesz to znał i pytając o imię boga, chciał poznać Jego Moc? Widać, że cała historia wyprowadzenia Jakuba-Izraela z Egiptu łącznie z plagami, to popisy bogów. Żałosne popisy tego, który jest największy i ma najlepsze......"klucze poznania"? To śmiercionośne popisy, ale śmierć ponoszą ludzkie marionetki w rękach bogów. Zobaczmy ten fragment w wydaniu przekładu NW(domu Jakuba) "Dlatego też Bóg wyniósł go na wyższe stanowisko i życzliwie dał mu imię, które przewyższa wszelkie inne imię." Filipian 2:9 NW Sugerowanie, że Chrystus uzyskał na Ziemi prawo do wyższego stanowiska, jest niepoważne. Świadomośc Chrystusa przejawiła się w Jezusie jako pełna, kompletna. Jako "wysłana" przez Źródło, przybyła podnieść ludzkość, a nie zasłużyć dla siebie na lepsze stanowisko i inne, "mocniejsze" imię. Wniosek przy okazji: Z tego zestawienia przekładów pokazuje się nam technologia bogów: Zmiana lub nadanie nowego "imienia" = zmiana stanowiska i zwiększony zakres "mocy". To ma nam zasugerować, że Jahwe Zastępów wypróbował Jezusa, a po zdaniu próby nadał mu lepsze, mocniejsze imię. Chrystus nie przybył tu na próbę. Nie był testowany przez Źródło. Testuje niepewny swego slugi Jahwe Zastępów, nakazując Abrahamowi zabić syna Izaaka. Tu biblijne sygnały powodu nadania sobie, przez boga domu Jakuba imienia "Jahwe". Praźródłó jest pewne, co, kogo i w jakim celu wysyła. Praźródło jest Duchem, wysłało mądrość Chrystusa=swoją mądrość, Siebie jakby. Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Znamy ten cytat. Tak kłamią i działają nadziemskie zwierzchności i ich ziemscy przedstawiciele. Między innymi taką wiedzą dysponują i mając przewagę "technolgiczną", sprawują władzę nad ludzkością, dając swoim ziemskim nadzorcom bonusy w postaci iluzji władzy nad innymi. Różnice w tłumaczeniu, takie jak powyżej pokazują ile można przekręcać, mataczyć na naszych oczach. Jak zatem wyglądała "droga" Pisma Świętego przez tysiąclecia? Detektywi powiadają, że przestępcy zawsze zostawiają ślad. Różne święte pisma, mimo nadzoru zwierzchności zawsze zostawią ślad. Dlatego, że także pochodzą z tego samego Źródła. Nie są w stanie wszystkiego przekłamać. Ślad Chrystusa zawsze zostaje. Idąc tym śladem, tą drogą można wytropić przekręty i zrozumieć cel ich umieszczenia w Biblii. Osobnym tematem jest zdanie: "tych, ktorzy są na niebiesiech, i tych, którzy są na ziemi, i tych, którzy sa pod ziemią" Filipian 2:10 BG "Którzy są w niebie"- tam gdzie jest Ojciec nasz, z modlitwy? "Którzy są na ziemi"- to tu, u nas. Czy na imię Jezus, zginają kolana wszyscy? Ilu ludzi je nosi? "Którzy są pod ziemią" - kto to jest? Diabeł z demonami jest w niebie, a ci skąd i dlaczego tam są? Przypomnimy to sobie w przyszłosci. Na zakończenie werset bliski temu, dzisiaj omawianemu z NT: "Chrystus jest obrazem (widzialnym) Boga niewidzialnego, jest pierworodnym w stosunku do wszelkiego stworzenia, gdyż w Nim zostało stworzone wszystko i to co w niebie, i to co na ziemi, i to co widzialne, i to co niewidzialne: i Trony, i Panowania, i Zwierzchności, i Władze. Bóg stworzył przez Niego i dla Niego. On zaś sam istniał, nim cokolwiek zaistniało i wszystko w Nim ma swoje istnienie." Kolosan 1:15-17 Pallottinum Poznań 1984 Ten cytat jest biblijną matrycą pojmowania Chrystusa. Dlaczego? -Nie występuje tu Jezus! -Chrystus jest widzialnym i niewidzialnym obrazem Praźródła. -Ani Jego, ani Praźródła nie można widzieć ludzkim wzrokiem. -Chrystus jest przed wszystkim, a zatem nie może otrzymać "wyższego" stanowiska. -Nie jest osobą, toteż nie może mieć wyróżniającego imienia. Wystepuje w ST pod postacią mądrości, bez imienia. Kiedy przejawia się np. w człowieku, to ten człowiek ma imię ale nie Chrystus. Chrystus niosący oświecającą Prawdę ze Źródła był Jezusem Chrystusem. -Chrystus gdziekolwiek widzialnie się przejawia, zawsze przychodzi do swojej własności. Tą wiedzę wykorzystali uczeni w Prawie sugerując, że tą własnością był tylko dom Jakuba. Na tym zbudowano całą fabułę od Adama do Jezusa, a potem do naszych czasów. -Trony, Panowania, Zwierzchności i Władze zaistniały jako przejaw mocy Źródła. Część z nich nie wytrwała w Prawdzie o.......Chrystusie. Jahwe Zastępów okazał się być jednym z nich. Dlatego mądrość Źródła przejawiła się w Jezusie na "jego terytorium". Pokaz działania Chrystusa w zwycięskim Jezusie, jest wystarczającym przykładem dla tych którzy w Prawdzie wytrwali i tych którzy okazali się antychrystami, tak w Niebie i na Ziemi. Wstawka. Potraktujmy każdy werset jak skrzyżowania dróg "ze światłami". Trony, Panowania, Zwierzchności i Władze kojarzą mi się z Efezjan 6:12:"Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiaskom duchowym zła na wyżynach niebieskich."(BT) Włączyło mi się czerwone światło. Ruszymy w następnym poście. Czy Praźródło i Chrystus, zanim "cokolwiek" powstało, mieli jakieś Imiona? Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje. Jakie? Dom Jakuba ma swoje. Myślący i czujący inaczej, jakie? Kto mógł tak pozornie finezyjnie, ułożyć tą modlitwę? Ale to jeszcze nie wszystko. Przed nami ciąg dalszy. Postawiłem też na blogu pytanie; Gdzie w Biblii opisano Tron Szatana i jego ekipę? Jeżeli "rownorzędny" Szatan nie ma imienia, to jak Bóg może mieć? Jakie Szatan ma imię? Może trzeba wiedzieć, aby nieopatrznie go nie wymówić i tak go nie-święcić. To zadanie do przemyślenia. Treść postów tego bloga już podpowiada... Co oznacza słowo -szatan- ? Kto w Biblii spełnia to określenie? Zatajono przed nami, że można tak mysleć. Pozdrawiam RTR romtar57@ Cytaty z Biblii jak w poprzednich postach.
Ważne tematy Świadectwa Zdrowe ciało Zdrowy duch Prenumerata Wybierz Strona
Część dosłownie modlitewna Modlitwy Pańskiej zaczyna się od próśb, z których pierwsze trzy dotyczą Boga. Jest to modlitwa "w intencji Boga". A. ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE 1. Ludzkie dobre imię Pierwsza część tych próśb brzmi: "Święć się imię Twoje". Każdy człowiek ma prawo do dobrego imienia, a cóż dopiero Pan Bóg. Nienaganne imię — to nienaruszone dobro osobiste. Własne imię to określona, wcale nie błaha wartość także w stosunkach międzyludzkich. Człowiek zwykle reaguje słysząc własne imię i pyta, czego sobie ktoś życzy czyli otwiera się na drugiego człowieka. Powodowany może trochę i próżnością choć nie koniecznie zaraz grzeszną człowiek z przyjemnością słucha gdy pochwałami darzę jego imię, gdy je umieszczają na "listach zasłużonych". Przeciwnie zaś — doznaje przykrości, jest rozczarowany gdy się jego imię ostentacyjnie pomija milczeniem. Wszystko to ma jakiś związek ze święceniem imienia Bożego. Wiadomo, że w języku biblijnym mówić o czyimś imieniu - to znaczy mówić o kimś, kto dane imię nosi, zwłaszcza o jego przymiotach. Imię utożsamia się w Biblii z osobą. Imiona nadawane ludziom, oznaczają niekiedy błogosławieństwo Boże, które jest z tym imieniem związane. W tym sensie imię określa całą przyszłość człowieka. Gdy Szymon otrzymał imię Piotra to oznaczało, że będzie podtrzymywał budowlę całej społeczności zwanej Kościołem Chrystusa. 2. Święcić imię Boże Liczne przykłady święcenia imienia Bożego znajdujemy w tekstach natchnionych Starego Testamentu. Psalmista woła: "Chcę Cię wysławiać na wieki... i polegać na Twoim imieniu, bo jest dobre..."; (Ps 53, 8) nieco dalej: "Sławić będę Twoje imię, bo ono jest dobre..." (Ps 54, 8); albo wreszcie: "Błogosław duszo moja, Pana, i całe moje wnętrze święte imię Jego!" (Ps 103, 1; por. Ps 111, 9; 2 Km 6, 32). "Święcić imię Boże" - to znaczy niejako wyłączać to imię spod wszelkiego profanum, tak jak to ma miejsce z poświęceniem czyli składaniem czegoś Bogu w darze; to znaczy podkreślać wyłączność Pana Boga, Jego absolutną wyższość ponad wszelkie stworzenie. Prośba ta pozostaje w ścisłym i bezpośrednim związku z drugim przykazaniem dekalogu, które zabrania posługiwać się imieniem Boga bez koniecznej potrzeby (Wj 20, 7). Dlatego wszelkie bluźnierstwa, zawierające powoływanie się na Boga lub Jego świętych, jest prostym zaprzeczeniem zarówno przykazania Bożego jak i pierwszej prośby, "Modlitwy Pańskiej". Możnaby więc powiedzieć, że prośba ta jest pozytywnym sformułowaniem drugiego przykazania Dekalogu. a) Kult - liturgia Z samą jakby czynnością święcenia imienia Bożego kojarzy się przede wszystkim kult zewnętrzny a zwłaszcza wszelkie postacie posługi liturgicznej. Święceniu imienia Bożego służyły pierwsze, najbardziej prymitywne ołtarze z kamienia, potem namiot przenośny a wreszcie świątynia jerozolimska i najrozmaitsze domy zbiorowych modlitw, zwane inaczej synagogami. Z potrzebą "święcenia imienia Bożego" zrodziła się cała sztuka sakralna z budownictwem sakralnym i jakże rozbudowaną świętą ikonografią na czele. "Święcenie imienia Bożego" to także muzyka i śpiewy, to zwłaszcza chorał gregoriański, przeżywający, jak się zdaje, swój kolejny renesans. Święci się imię Boże w rozlicznych klasztorach poprzez modlitwę chórową, poprzez śpiewy przykatedralnych dziecięcych chórów, poprzez śpiew prosty a przejmujący ludu Bożego zwłaszcza w kościółkach wiejskich. Uczestnicząc w tak sprawowanej liturgii, czynnie lub tylko w charakterze obserwatora, wprost czujemy jak spełnia się ta pierwsza prośba Modlitwy Pańskiej: święć się imię Boże. W tym sensie ta pierwsza prośba jest jakby " duszą całej Modlitwy Pańskiej i jej poszczególnych wezwań" (H. Schü rmann, Das Gebet des Herm, 27). Zauważmy, że swoje własne modlitwy Jezus również rozpoczął od uwielbiania Boga jako Ojca. Mówił np.: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi" (Mt 11, 25), a przynajmniej jeden wręcz tak się modlił: "Ojcze, wsław Twoje imię" (J 12, 28). b) Przestrzeganie Bożych nakazów W prośbie o "święcenie się" Bożego imienia chodzi jednak przede wszystkim o szacunek dla Boga, którego imię znieważamy gdy dopuszczamy się grzechu. Bóg sam uskarża się ustami proroka: "Moje imię stale, każdego dnia bywa znieważane" (Iz 52, 5). Tak więc prośba o "święcenie się imienia Bożego" - to w gruncie rzeczy prośba o nasze nawrócenie, o prawość naszego życia, którym najdoskonalej oddaje się cześć Bożemu imieniu, o czym jest mowa kilka razy już w Starym Testamencie. Czytamy np. w Kpł 3, 31n: "Będziecie strzec moich przykazań i wykonywać je - Ja jestem Pan! Nie będziecie bezcześcić mojego świętego imienia" "Święcić imię Boże" - to znaczy czynić wszystko, żeby to imię było jak najpowszechniej znane i święcone; by znane były przymioty Boga. Ale nade wszystko "święcić imię Boże" znaczy - powtórzmy to jeszcze raz - dokładać starań, żeby człowiek sam był coraz bardziej święty (por. także Lb 20, 12; 27, 14; Pwt 32, 51; Iz 8, 13). Jeszcze inaczej można powiedzieć, że święcić imię Boże to znaczy być świętym. Z pouczeń Jezusa Chrystusa i Jego apostołów wynika, że człowiek przyczynia się najbardziej do uświęcenia imienia Bożego gdy czyni wolę Ojca, który jest w niebie. Jezus wyraźnie mówi: "Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" (Mt 5, 17). Wszyscy bowiem mamy być nie tylko słuchaczami lecz także czcicielami słowa Bożego. Tym którzy mówili: "Panie, Panie czy nie prorokowaliśmy mocą Twojego imienia..." Jezus odpowie: "Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości" (Mt 7, 22). A jeszcze jaśniej oświadczył Jezus: "Nie każdy, który mówi: Panie, Panie wejdzie do Królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę ojca me go, który jest w niebie" (Mt 7, 21). Słowa "święć się imię Twoje" to przede wszystkim jednak, zauważmy ponownie- prośba, aby w nas samych, w naszym życiu, w postępowaniu wszystkich ludzi była choć częściowo dostrzegana, żeby się objawiała godność imienia Bożego. Naszym powołaniem jest przysparzanie chwały Bogu. Chodzi tu o nasz specyficzny udział już tu na ziemi, w chwale, jaką aniołowie składają Bogu wołając nieustannie: "Święty, Święty, Święty" (Iz 6, 3). c) Święcić imię Boże czyli dziękować za Boże dobrodziejstwa Święcić imię Boże - to znaczy wreszcie wyrażać naszą osobistą i zbiorową wdzięczność za dobrodziejstwa, którymi Bóg nieustannie obsypuje wszystkich ludzi. Gdy pierwsi chrześcijanie dziękowali Bogu za dzieło zbawienia, to mówili: "Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa za to, że napełnił nas wszelkim błogosławieństwem Jezusa Chrystusa" (Ef 1, 3). Dodajmy, na zakończenie tego paragrafu, że według już Starego Testamentu nadejdą dni, kiedy to czczone będzie imię tylko Jahwe. Prorok Zachariasz mówi: "Pan będzie królem nad całą ziemią. Wówczas Pan będzie jeden i jedno będzie Jego imię" (Za 14, 9). Ale najpełniej imię Boże będzie uświęcone w dniu ostatecznym kiedy Bóg znów przyjdzie, aby sądzić żywych i umarłych (por. np. Ez 20, 41; 28, 22-26; 38, 16-23; 39, 21-29). Artykuł jest fragmentem publikacji "Wydawnictwa m" - Komentarz do codziennego pacierza Spis treści - Komentarz do codziennego pacierza Copyright © by Wydawnictwo "m"
co oznacza swiec sie imie twoje